Woke trener?
Anglojęzyczne środowisko trenerów zawrzało po niedawnym (12.02.26) odcinku BBC, gdzie jeden z trenerów, fan metod mocno awersyjnych ogłosił, że powodem wzrostu liczby pogryzień przez psy w ostatnich latach jest „woke dog training”.
Zanim się odniosę, bo mnie wkurzyło, trochę wyjaśnień.
O co chodzi?
Słowo “woke” pierwotnie oznaczało świadomość niesprawiedliwości społecznej (szczególnie rasowej), ale obecnie jest używane przez środowiska konserwatywne jako pejoratywne określenie na wszystko, co uważają za przesadnie poprawne politycznie.
W kontekście psów, przeciwnicy metod pozytywnych używają terminu “woke dog training”, aby wyśmiać trenerów, którzy:
- Nie używają kolczatek, obroży elektrycznych ani fizycznej korekty.
- Skupiają się na emocjach psa i jego dobrostanie.
- Uważają, że pies ma prawo do własnego zdania (podmiotowość).
Dla “tradycyjnych” trenerów (zwolenników teorii dominacji) takie podejście to “rozpuszczanie psa” i brak dyscypliny, co ich zdaniem prowadzi do tego, że psy stają się niebezpieczne.
A o co naprawdę chodzi w woke treningu, czyli tym, co i my w Czerwonym Piesku promujemy?
Mówiąc najprościej, nowoczesne szkolenie psów polega na adresowaniu przyczyny (dlaczego?), a nie objawu.
Pies gryzie ludzi? Dowiedzmy się dlaczego i stamtąd zacznijmy pracować nad zmianą podłoża problemu, zamiast aktywnie karać objaw, którym jest ugryzienie.
To nie jest żadna nowa metoda „woke” – z powodzeniem stosuje się ją od wielu, wielu lat!
Czy “trening woke” (dobra, zastosujmy ten termin) stosuje się kary, albo stawia psu granice? Czy wymaga się posłuszeństwa i mówi psu “nie”? Jasne! I to często całkowicie pomijany aspekt przez ludzi lubujących się w hejtowaniu nowoczesnych metodologii szkoleniowych.
Bo po prostu szkolenie pozytywne nie istnieje! W każdym szkoleniu mamy do czynienia ze stawianiem granic, z użyciem barier, niezgodą na robienie co się chce.
Dlatego też coraz rzadziej używa się terminu szkolenie pozytywne, a mówi się raczej o:
- Force-free training: Szkolenie bez użycia siły.
- LIMA (Least Intrusive, Minimally Aversive): Zasada stosowania metod najmniej inwazyjnych.
- Fear Free Training: Metody minimalizujące lęk.
- Positive Reinforcement (R+): Wzmocnienie pozytywne.
- Edukacja etologiczna: Nauka o zachowaniu zwierząt w kontekście ich naturalnych potrzeb.
Woke powoduje gryzienie?
Mówienie, że psy gryzą, bo im nie mówimy nie, to zwyczajnie szukanie kozła ofiarnego i odwracanie uwagi od realnych problemów, np. pseudohodowla, brak edukacji epiekunów, rozmnażanie psów niestabilnych, chorych.
Czemu psy gryzą? Powodów jest mnóstwo: ból, genetyka, strach, frustracja. To te najczęstsze.
A czemu tych pogryzień jest dużo? No można się pokusić o kilka innych teorii i będą pewnie bliższe prawdy
- Mamy coraz więcej psów! Więcej psów? Więcej pogryzień. To prosta statystyka. Więcej samochodów to więcej wypadków.
- Zmiana popularności ras. Mamy coraz więcej wymagających ras. Coraz więcej pies w typie tych ras ląduje w schroniskach, są łatwo dostępne. Cane Corso, owczarki belgijskie, owczarki uzytkowe, border collie, psy w typie bull, Te rasy są coraz bardziej znane i łatwo dostępne dla nieprzygotowanych domów.
- Praktyki hodowlane są fatalne: pseudohodowle, brak testów psychicznych, brak zainteresowania tym, do jakiego domu trafia szczeniak. Psy są często maszynami do zarabiania pieniędzy. chory pies, którego boli ugryzie prędzej niż zdrowy!
- Szkolenie jako luksus, a nie konieczność. Argument: „całe życie miałem psy, wiem co robię”. Serio? To może tak: “całe życie mam zęby, to nie czyni mnie dentystą.”
- Brak czasu. Pies nie jest obowiązkowy, jak niektórzy zdają sie myśleć. A
- Poziom zatłoczenia. Parki są zatłoczone, miasta są głośniejsze. Więcej psów, ma bliższy kontakt z ludźmi. Coraz więcej przepisów, regulacji, które utrudniają spełnianie psich potrzeb.
To nie metody są problemem. Skupienie się na emocjach psa i jego dobrostanie oraz przyznanie psu prawo do własnego zdania (podmiotowość) nie jest szkodliwe! To etyczna postawa w szkoleniu oparta o coraz lepszym zrozumieniu naszych psich towarzyszy!
Sam klip z BBCjuż jest niedostępny do przesłuchania.
Ale my mamy ebooka “Chcę mieć psa”, bo nadal uważamy, że głównym problemem jest to, że za mało wiemy o psie, który mieszka z nami w domu! KLIKNIJ TUTAJ








