Lęk separacyjny u psa. 9 sposobów na zapobieganie.

pies boi się zostać sam

Lęk separacyjny u psa, to okropny problem w dzisiejszych czasach. Kiedyś pies żył z ludźmi, a oni nie musieli iść do korpo na 8 godzin dziennie. A jak taki starożytny pies poczuł się samotnie, to szedł z kumplami na obchód wsi, albo do kuchni, gdzie kobiety ubijały masło. Tak było zawsze w starożytnych czasach. No pewka.

Teraz Fafik musi radzić sobie ze swoją samotnością. Niestety nie zawsze sobie radzi, parafrazując pewną znaną piosenkę:

“Samotność to taka straszna trwoga
Ogarnia mnie, przenika mnie
Wiesz mamo, wyobraziłem sobie, że
Że nie ma smakołyków, nie ma smakołyków, nie
Nie ma smakołyków, nie
O nie

Dlaczego pies boi się zostawać sam?

Pies jest stworzeniem społecznym, dlatego bardzo potrzebuje swojego stada. Nawet dzikie psy organizują się w grupy. Razem jest raźniej i bezpieczniej.

Żyjąc z człowiekiem, Fąfelek wyrabia sobie o nim jakieś zdanie. Przy zdrowych relacjach VIP – szczęśliwy przewodnik, pies ma człowieka właśnie za swojego przewodnika. Na tym człowieku opiera swoje poczucie bezpieczeństwa. I chcemy, żeby tak było.

Niestety niekiedy przeradza się to w chorą relację. Okazuje się nagle, że pies bez swojego człowieka nie potrafi funkcjonować. Nie potrafi czuć się bezpiecznie w samotności. Panikuje.

Znane są przypadki psów, które pod nieobecność właściciela masakrują dom. Robią to ze strachu. Nie mogą poradzić sobie ze swoim lękiem.

Z większym prawdopodobieństwem, lęk separacyjny może pojawić się u psa adoptowanego. Adopciaki są często psami po przejściach i niekiedy długich okresach samotności. Gdy już znajdą sobie szczęśliwego przewodnika, nie wyobrażają sobie bez niego świata.

Pies jest niczym największy oświecony mnich – żyje tu i teraz. Nie potrafi zanadto wybiegać w przyszłość, nie rozpamiętuje również przeszłości. Trudno mu zrozumieć, że człowiek wróci. Nie wyciąga wniosków z poprzednich człowieka powrotów.

Lepiej jest zapobiegać niż leczyć, dlatego masz tu listę zapobieglistę.

Lęk separacyjny u psa – Lista zapobieglista.

1.Ureguluj dzień Fafika.

Pies łatwiej znosi życie z nami, gdy jego dzień jest przewidywalny. Oczywiście nie wszystko musi być codziennie identyczne, ale warto trzymać się kilku ustalonych zasad.

Lepiej żeby VIP jadł zawsze o tych samych porach, wychodził na spacer o tych samych porach. Ustal, kiedy będziesz go szkoliła i się z nim bawiła. Wprowadzaj wasze codzienne rytuały, np. po śniadaniu Fąfelek dostaje gryzaka, a ty masz czas zająć się swoimi sprawami.

Taki rytm dnia codziennego podnosi poczucie bezpieczeństwa u psa. Gdy będziesz zawsze wychodziła i wracała o tych samych porach, łatwiej będzie mu zaakceptować fakt, że Ciebie nie ma.

lęk separacyjny u psa na kanapie
No wróć już…
No nie, nie wytrzymam, idę zjeść jej kapcia.

2. Wprowadź zasady

Pies z zasadami, to brzmi dumnie. Ale żeby on miał te swoje zasady, musi ktoś go ich nauczyć. Tym kimś jesteś Ty! Zasady mogą być, jakie tylko zechcesz. Pies i tak ich nie kuma. Dla niego wszystkie Twoje zasady są bez sensu, pogódź się z tym. Jedyny sens, jaki jest w zasadach, to poczucie bezpieczeństwa, które one dają. Bo, jak jest szczęśliwy przewodnik, który zasady ustalił, to jest jakaś twarda ręka w stadzie. Na takiej osobowości można polegać, więc nie ma czego się bać!

3. Lęk separacyjny u psa, to efekt braku szkolenia samotności.

Gdy pies pojawia się w Twoim domu, musisz nauczyć go wielu rzeczy, w tym spokojnej samotności. Nie jest tak, że pies sam zrozumie, że zawsze wracasz. No niekoniecznie. Małymi kroczkami pokaż mu, że zawsze wrócisz.

Jeśli wzięłaś szczeniaczka zostawiaj go na początku, dosłownie na dwie minuty samego. Niestety wyjście od razu na 8 godzin do pracy, nie będzie dobrym pomysłem. Weź urlop, albo skombinuj sobie jakieś psie niańki. Początkowe niegroźne skomlenie szczeniaczka, może przerodzić się w lęk separacyjny pełną gębą.

Trenuj: przejdź z jednego pomieszczenia do drugiego, zamknij za sobą drzwi. Tylko nie bierz ze sobą szczeniaka! Niech zostanie sam. Odczekaj 30 sekund, jeśli nie zaczął piszczeć, ani panikować, wróć jakby nigdy nic. Powtarzaj często.

Jeżeli szczeniaczek zaczął piskać, skomleć, wyć, to nie wracasz. Jesteś twardą trenerką i czekasz, aż mu przejdzie. Gdy przestał, odczekaj jeszcze 30 sekund i wróć, jakby nigdy nic.

Ale nie pocieszaj szczeniaczka! Co powiedziałem? Jakby nigdy nic!

Później wydłużaj czas samotności, konsekwentnie dodawaj kolejne minuty, aż dojdziesz do 8 godzin i szczęśliwie znowu będziesz mogła pracować! Hurra!

Podobnie możesz postępować z adoptowanym dorosłym psem. Ale obserwuj, jeśli metoda ta nie skutkuje i wydaje Ci się, że jest gorzej, spróbuj inaczej. Możesz po prostu zamykać za sobą drzwi za każdym razem, gdy zmieniasz pomieszczenie i wychodzić, wchodzić nie czekając na to, aż pies przestanie wokalizować.

Jeżeli lęk jest już spory, użyj bramki, która oddzieli psa od Ciebie. Dzięki bramce pomimo separacji pies będzie mógł Cię obserwować.

4. Pracując w domu, również separuj.

Nie może być tak, że jak akurat jest lockdown, to pies ma Cię 24 godziny na dobę dla siebie. Po paru tygodniach takiej sytuacji nie możesz wymagać, że Fafik nagle zaakceptuje, że wracasz do pracy i radź se Pan sam.

Gdy zabierasz się za pracę w domu odizoluj psa od siebie na jakiś czas. Czasami wyjdź na zakupy i zostaw go samego w mieszkaniu. Niech trening samotności nigdy się nie kończy.

Sprawdź również: Czy obcięcie psu ogona i uszu, to wspaniały pomysł?

5. Zachowaj umiar w rozpieszczaniu.

Ja wiem, że kochasz VIP’a i nie ma szans, żeby ktoś zabronił Ci go głaskać.
No ale…
Daj mu trochę luzu. Nie okazuj emocji, aż tak wylewnie i bez przerwy. Nie przekarmiaj go smakołykami. Nie musisz wynagradzać mu samotności. Niech wasza relacja będzie przyjacielska, ale i zdrowa.

6. Wychodząc zostaw mu coś ekstra.

Uwarunkuj psa, że gdy tylko wychodzisz on ma wspaniałą, choć samotną zabawę. Zostaw mu naturalny suszony gryzak, taki jak żwacz wołowy, kopyto wołowe, sarnie ucho, albo nosek wołowy. Możesz też pochować po domu małe smakołyki treningowe.

Na rynku są dostępne wspaniałe zabawki interaktywne dla psa. Wypełniona mata węchowa, kula smakula, gryzaki, to wszystko sprawi, że VIP będzie się cieszył, że w końcu sobie idziesz.

Zostaw mu piszczącą, ulubioną zabawkę, którą dostaje tylko na wypadek twoich wyjść. Dobrym pomysłem jest również mata do lizania. Napełniasz ją czymś pysznym, a zwierz spędza sporo czasu na wylizywanku. Lizanie uspokaja psa, a wypustki na macie czyszczą mu język. No i zapomni o Tobie, na szczęście!

7. Nie witaj się z psem, ani nie żegnaj.

Na serio nie rób tego. Ja wiem, że to dziwne i nienormalne, ale pomaga. Po prostu wychodź z domu bez zbędnych ceregieli, a jak wrócisz nie zwracaj na początku uwagi na psa. Po paru minutach, gdy widzisz, że jest spokojny możesz oczywiście go powitać.

Dzięki tej metodzie moja Fibi nawet nie podnosi głowy, jak wracam do domu. Zdaje się myśleć: “Co? Już wróciłeś, nawet nie zdążyłam się zdrzemnąć!”

8. Zmęcz psa fizycznie i psychicznie.

Jeśli wychodzisz na parę godzin, postaraj się przed wyjściem trochę zmęczyć psa. Pobaw się z nim, potrenuj, pospaceruj. Nie rozbudzaj jednak emocji zanadto. Często po intensywnej zabawie psy przez długi czas nie potrafią się uspokoić. No i akurat ty wyjdziesz, a pies będzie się zastanawiał co zrobić z buzującymi emocjami.

Lepsze będą zabawy węchowe. Pobawcie się w szukanie smakołyków, lub zabawek. Potrenujcie nową komendę, myślenie wykańcza psa. Bo wiadomka, ma mały rozumek.

No i żeby na spacerku się załatwił, nie myślisz chyba, że łatwo będzie mu wytrzymać przez tyle godzin?

A co to za fajny artykuł? Pies mnie liże, czy ja też powinnam go polizać?

9. Szkolenie pozytywne jest metodą na lęk separacyjny u psa!

Dlaczegóż?
Ano, dlatego że pies, który uczy się nowych rzeczy i odnosi sukcesy podczas szkolenia staje się bardziej pewny siebie. Metody pozytywne poprzez częste nagradzanie, również wzmacniają poczucie pewności siebie. A taki pewny siebie pies ma większą tolerancję na samotność, bo wierzy, że sam też potrafi sobie w życiu radzić.

Z ciekawostek dodam, że konie odpowiednio szkolone i trenowane, również zyskują na pewności siebie. Objawia się to wyraźnym wzrostem pozycji w hierarchii stadnej. Dzięki temu również, podobnie, jak psy łatwiej znoszą samotność, czy oddzielenie od innych koni.

Lęk separacyjny u psa to problem, którego nie można bagatelizować.

Znane są przypadki psów, które nie tylko demolują cały dom podczas nieobecności człowieka. Potrafią również załatwiać się gdzie popadnie, wyskakiwać przez okno rozbijając szybę, czy samookaleczać się.

Z tego powodu lepiej zapobiegać od pierwszych dni pobytu psu w naszym domu. Jeżeli Twój Fąfelek ma już duży problem z samotnością, koniecznie poradź się doświadczonego behawiorysty. Trudno niekiedy samemu sobie z tym poradzić, a od tego są specjaliści.

Miej dzisiaj dobry dzień,

Emil

Czerwonypiesek.pl to witryna jedyna w swoim rodzaju. Otrzymasz tutaj za darmo, dużo niezbędnej wiedzy o psach i szczęściu. Na Czerwonym piesku możesz poczuć się, jak u siebie w domu. Zadbam o ciepłą atmosferę, gratis dam regularną dawkę przytuliwania i głasków. Nie pozwolę Ci na smutek.

Jesteś moim czytelnikiem, dla mnie to coś znaczy!

 

You may also like...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *